Dlaczego panika we Frankfurcie opada?

Inwestorzy na niemieckim rynku akcji nie zostali zainfekowani przez panikę na Wall Street. Dax może nawet zawierać początkowe straty. Dlaczego tak jest?

Początkowo eksperci rynkowi wyjaśniają, że inwestorzy w Europie są bardziej ostrożni niż Wall Street, przede wszystkim z odmiennym rozwojem rynków w ostatnich miesiącach. Średnia przemysłowa Dow Jones wzrosła w ciągu zaledwie trzech pierwszych tygodni stycznia o 7,2 procent, podczas gdy Dax wzrósł  „tylko” o pięć procent w tym czasie. Nawet bardziej ekstremalna jest różnica, gdy patrząc na wydajność za rok: The Dow udało się w  ubiegłym roku wzrost o 25 procent, dwa razy tyle, ile DAX, który wzrósł o 12,5 procent – choć włączone w Dax jako wskaźnik wydajności również wypłatę dywidendy są. W prostym języku oznacza to, że kursy w Dow były zbyt gorące. Dlatego korekta jest jeszcze silniejsza.

Z fundamentalnego punktu widzenia różne reakcje inwestorów po obu stronach Atlantyku można wytłumaczyć przede wszystkim zupełnie inną polityką pieniężną. W Stanach Zjednoczonych rośnie obawa przed inflacją, ponieważ płace wzrosły bardziej niż się spodziewano. Również stopa inflacji wzrosła ostatnio do 2,1 procent – i rośnie. Dlatego większość ekspertów zakłada obecnie, że bank centralny podniesie stopy Fed cztery razy w tym roku – o 0,25 procent każdy – aby zatrzymać spiralę cen. Pierwszy krok jest już spodziewany w marcu.

Całkiem inaczej w Europie. Nie ma oznak nadchodzącej podwyżki stóp. Większość ekspertów spodziewa się najwcześniej w połowie lub na koniec przyszłego roku wraz z zaostrzeniem stóp procentowych. Powód: w przeciwieństwie do USA oficjalna stopa inflacji w strefie euro pozostaje znacznie poniżej celu Europejskiego Banku Centralnego wynoszącego 2,0 proc. W styczniu stopa inflacji wyniosła tylko 1,3 proc.

Ponadto, Rezerwa Federalna USA już dawno wstrzymała comiesięczne zakupy obligacji, podczas gdy EBC nadal wydaje 30 miliardów euro miesięcznie na zakup obligacji w strefie euro. To, czy zakupy wygasną we wrześniu, zgodnie z oczekiwaniami, nie jest jeszcze jasne. Dzięki temu zamki pieniężne w strefie euro są szeroko otwarte.

I jest jeszcze jedna rzecz, która odróżnia sytuację w USA od tej w Europie: z powodu obaw o inflację, zyski z obligacji skarbowych wzrosły również w USA, do 2,77 procent ostatnio. W rezultacie ta forma inwestycji staje się coraz bardziej atrakcyjna w porównaniu do rynku akcji.

Tego nie można powiedzieć w Niemczech i Europie. Dziesięcioletnie Bundy są uważane za szczególnie bezpieczne, ponieważ Niemcy są jednym z czołowych kredytobiorców na świecie. Ale inwestorzy muszą zadowolić się skromnym 0,76 procentowym zwrotem – nie jest to prawdziwa alternatywa dla giełdy, która ostatnio osiągnęła dwucyfrowe stopy zwrotu.

Niektórzy handlowcy uważają, że jest więcej powodów, aby kontynuować rajd niż rozpocząć korektę. „Dotychczasowy sezon sprawozdawczy okazał się ogólnie przekonujący, a amerykańska gospodarka i gospodarka w strefie euro do tej pory nie wykazały żadnych oznak słabości”, mówi Milan Cutkovic z domu handlowego AxiTrader.

Źródło: boerse.ard.de

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *